Historie sukcesu

mgr Paulina Limanowska

tel. 796 015 500
Umów się online

Zaczęłam normalnie jeść

Kasia 3 rozmiary w dół Kobieta 17 kwietnia, 2018

Odkąd pamiętam zawsze miałam za dużo kilogramów. Czy to w szkole podstawowej, czy w liceum, czy na studiach. Jak sinusoida wznosi się i opada tak samo u mnie z równą częstotliwością występowały okresy walki z odchudzaniem i całkowitej akceptacji nadwagi. W pewnym momencie po prostu przyjęłam, ze tak jest i nie jestem w stanie tego zmienić.

Zawsze byłam osobą dość aktywną – tak mi się wydawało. Nie spędzałam popołudniowych wolnych chwil przed TV. Spotkania z przyjaciółmi, spacery, wędrówki po sklepach, czasem wypad do sauny czy na
siłownię, kurs tańca. Aktywność może nie była regularna, ale zawsze była. Podczas jednej z wizyt na siłowni poznałam Panią Paulinę - wówczas instruktorkę na siłowni. Podpowiedziała mi jak ćwiczyć aby nie zrobić sobie krzywdy – wtedy nie zdawałam sobie jeszcze sprawy jak wielką odegra role w moim życiu.
W czasie wizyty u lekarza internisty Pani Doktor poprosiła mnie, żebym stanęła na wagę. Wiedziałam, że jestem ciężka - nie sądziłam jednak, że usłyszę tak dużą liczbę. Kiedy z jej ust padło "waży Pani 114 kg" przyznam, że lekko mną wstrząsnęło. Wysłuchałam wykład na temat konsekwencji otyłości. To był pierwszy bodziec do tego, żeby zacząć nad tym pracować.

Zaczęłam ostrożnie: delikatna zmiana diety, więcej spacerów i regularne ćwiczenia raz w tygodniu. „Zdrowy kręgosłup” niewinne zajęcia, wspaniała prowadząca Pani Asia sprawiły, że po miesiącu zdecydowałam się na dorzucenie do obowiązkowego planu kolejnych zajęć. I tak piątkowe popołudnia wypełnił pilates. Zmiana samopoczucia po trzech miesiącach regularnych ćwiczeń była ogromna. Pomogło mi to przez rok czasu zredukować wagę do około 99kg.

Rok 2017 był przełomowym w moim życiu. Nastąpiło wiele zmian, zmieniło się moje postrzeganie świata. Byłam już po rozwodzie i zaczynałam nowe życie. Zaczęłam myśleć co raz poważniej o wsparciu dietetyka.
Złe nawyki żywieniowe oraz stres ostatnich miesięcy miał wówczas bardzo negatywny wpływ na mój układ trawienny co przekładało się na gorsze samopoczucie.
Wahałam się długo. Przeglądałam różne strony, fora, czytałam opinie. Bałam się, że po wizycie wyjdę z kartką zakazów i nie będę wiedziała co robić dalej – a wtedy się poddam. Przypomniałam sobie o przesympatycznej dziewczynie poznanej na siłowni parę miesięcy wcześniej. Pamiętałam, ze pracowała jako trener, ale udzielała także porad dietetycznych. W Internecie znalazłam wszystkie niezbędne informacje i umówiłam się na wizytę.

To był strzał w dziesiątkę. Wszelkie obawy i wątpliwości zostały rozwiane już po pierwszych 5 minutach rozmowy. Dostałam przewodnik, który jasno wskazywał co robić. Pierwsze dwa tygodnie były ciężkie. Przygotowywanie posiłków według ścisłych wytycznych dla osoby, która uwielbia improwizację w kuchni było małym wyzwaniem. Pilnowanie godzin posiłków z początku sprawiało trudności. Organizm musiał się przyzwyczaić do nowo panujących zasad.

Dieta przygotowana przez Panią Paulinę uwzględniała w 100% moje preferencje – za co jej bardzo dziękuję.
Waga zaczęła spadać ale co najważniejsze poprawiło się moje samopoczucie. Po miesiącu stosowania diety prawie całkowicie ustąpiły wszystkie dolegliwości żołądkowe. Zniknęła zgaga, zniknęło uczucie ciężkości. Wstąpiła we mnie zupełnie nowa energia.
Moja współpraca z Panią Pauliną trwała od kwietnia do listopada 2017r. Przez ten czas całkowicie zmieniło się moje podejście do tego jak jem i co jem. Dzięki temu nie bałam się, że po odstawieniu diety wrócę do poprzedniego stanu. Dziś ważę ok 79 kg. Zgubiłam ponad 10 cm w pasie i ponad 15 cm w biodrach. Kiedyś polowałam w sklepach na rozmiary 46/48 dzisiaj jestem w szoku kiedy za duże są sukienki w rozmiarze 42. Ciągle pracuję nad moim ciałem. Po utracie tylu kilogramów tłuszczu skóra jest mniej napięta wymaga to czasu oraz odpowiednich ćwiczeń.

Pani Paulina to bardzo ciepła osoba. Widać w niej pasję i chęć pomocy ludziom. Zawsze była i nadal jest ogromnym wsparciem za co jej serdecznie dziękuję.

Kiedy ktoś pyta mnie „co zrobiłaś, że tak schudłaś?”, odpowiadam : „zaczęłam normalnie jeść”.

POKAŻ